Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
środa, 09 sierpnia 2017

 

czemuż twój uśmiech w drwinę się zmienił

i uszy przestały słuchać gdy szeptem krąg

chcę zakreślić bez pytań i odpowiedzi

 

czemuż już na mnie nie patrzysz

oczyma pełnymi po brzegi — błękitem

myśli tęsknotą dłoni pieszczotą dotyku 

 

czemuż to wzrok odwracasz gdy idę do

ciebie świtem gdy nocy szaty rozdzieram

by twarz twą w lśnieniu uchwycić 

 

czemuż to ścieżki wybierasz inne — 

nie brodzą już po mnie twe dłonie

do innych teraz wymykasz się skrycie

ode mnie stronisz uciekasz nie widzisz

 

tajemnic namiętnych roztrwonił się czar 

i z żaru popiół jedynie ostał — 

na trzeźwo serce nie patrzy już tak...

mój boże! jakiś ty brzydki! 

;)

 

R A V S H A N I Y A

Fot. ©RAVSHANIYA

Wiersze V.Venerdiego