Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
niedziela, 06 sierpnia 2017

 

czytam przypadkowe wersy o miłości

nie ma w nich słów ukrytych w dłoniach

uwalnianych z wolna pod osłoną rzęs.

obdarte z ulotnej tęsknoty zmierzają

 

autostradą beznaczeń wprost do sanktuarium

bioder. tymczasem dom mojej miłości 

staje się nieobecny. zanika z wolna na

horyzoncie bezsłowia. fundament wznoszony 

 

mozolnie kruszeje obojętnością. przepływa

przez palce. zaciera się w stwardniałych

codziennością opuszkach. nasze rysy stają się

wyraźne. pękają wyrzuconą chwilą. pospiesznie

 

zrzucamy delikatność pierwszego naskórka.

nie wyczekujemy spojrzeń. odrzucamy je 

zamykając oczy. uciekamy w prywatność

snów licząc na dzień w nowej samotności. 

 

Roy Orbison

Fot. Roy Orbison 

Wiersze V.Venerdiego