Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
niedziela, 03 grudnia 2017

 

nie podarowała ci nigdy imienia

— bo jakże można mówić o miłości 

skarbie? kotku? — to takie niemądre

i infantylne w dojrzałym wieku —

ale kiedy pojawiałeś się w domu

parapety rozkwitały słońcem

gołębie mokre od śniegu 

gruchały słowiczym trelem 

dziecinnie i nadzwyczaj znośnie

 

nie podarowała ci skórzanego portfela 

ani perfum udających elegancję

patrzyła jedynie tak że balast twych

ramion zatrzymywał się w poczekalni

świata — odległy i nieistniejący

niczym ślad zostawiony na piasku —

i dotknąłeś srebrzystej ciszy dwojga

wyspy istnienia na oceanie nieszczęścia

kotwicy słów nieulatujących na wietrze 

 

psicologomilano.it

Źródło obrazu: psicologo-milano.it

Wiersze V.Venerdiego