Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
piątek, 10 marca 2017

 

głód przednówka uderza. paraliżuje kończyny.

wiotczeje ażur skóry w zmierzchu całodniowym.

wśród rdzawych odrośli łapczywie wyszukuję 

napęczniałych zaczątków życia. liczę na cud coroczny.

odejmuję od ust słowa. wysiewam je w brunatnych

potokach ziemi pośród puszek szmat i butelek

wyrosłych spod śniegu w promieniu ludzkiej ręki. 

światło półsłowia przecedzone językiem dżdży 

oziębłością powietrza. krystalizuje się materialnie.

alleluja! — niebawem zakrzyczą dzwony. pójdzie ktoś.

zostanie ktoś. w nocy dnia życie odejdzie od śmierci. 

 

vadim stein

Fot. © Vadim Stein

Wiersze V.Venerdiego