Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
wtorek, 28 lutego 2017

 

dziewczyny które widuję na ulicach miast

płoną  — łunią się błyskiem oczu 

cudownie smagłe każdej zimy 

sprężyście wnikają w skrzące lato

 

gdy roztrząsam wokół siebie troski 

tak jak rolnik czyni to z gnojem 

(jakże się zachwaściłam w smutku!) 

one malują paznokcie —

śmieją się płodnie i jasno

 

dłonie zatopione w grządkach

zaśniedziałego srebra włosów 

przetaczają armię słów przez

okopy zmarszczek — niemo 

— oko w oko z ostatecznością 

 

Tony Luciani

Fot. Tony Luciani 

 

niedziela, 26 lutego 2017

 

zadomowił się człowiek w świecie

jest u siebie 

pstryka palcem 

za chwilę zgasi światło słońca

rozpali latarnię księżyca 

rozprostuje ramiona gór

i osuszy łzy jezior 

pańska ziemia się potoczy 

— nieprawdopodobieństwo że nie! 

 

człowiek nie widzi granic swej władzy

ale dostrzega paproszek różniczki i 

buduje mur nienawiści między ludźmi 

 

George Hodan

Fot. George Hodan 

piątek, 24 lutego 2017

 

drzewo mojego rodu nie wydaje

znaczeń. powoli kruszeją korzenie.

sny jeszcze wiążą wstęgi tataraku 

nad kładką tonącą w mgłach. 

 

płynę na przestrzał. przez księgi. 

po rozstrojonych strunach dni —

ktoś kiedyś tarabanił w werble 

ktoś inny na nosie  grał.

 

sukienki czerwone i czarne. fraki

i przenicowanych swetrów dym 

spopielałe numery stronic —

smugi ścieżek lasów i łez. 

 

jabłoni owoc się toczy 

turla się kolejny rok 

kto drzewem a kto wężem? 

nie wie nadal nikt z nas. 

 

Caras Ionut

Fot. ˆCaras Ionut 

wtorek, 21 lutego 2017

 

czterdzieści lat temu było łatwiej 

— mówi do mnie starsza kobieta. 

mieliśmy jednego wroga i jeden

powód do narzekań. na hakach 

mięsnego odwieszaliśmy strapienia 

nadzieje i bolączki. kolejki nakazywały  

porządek i sens trwania w miejscu.

dwadzieścia deko szynki przynosiło

radość tygodnia. chleb na święta ubierał

masło a drogi mogły prowadzić Donikąd.

 

to dziwne. ludzie są szczęśliwsi gdy

mogą nienawidzić tego samego wroga. 

 

Krisztina Laki

Fot. ˆKrisztina Laki, Pipe

niedziela, 19 lutego 2017

 

pod obstrzałem oczu twarz nabiera trwałej formy. 

czystości uśmiechu bez przyrodzonej grzechem

pierworodnym winy. dwie prawdy. dwie nienawiści.

 

naciągają koszulę dnia. wygładzają nieskazitelne gęby.

mówią o sumieniu jak o promocyjnej sieci nowoistnienia 

— temat en vogue i można go użyć jak przecinka.

dla oddechu. zawsze. kto pierwszy ten ma przewagę. 

 

spragnione ziarno ludu sączy słowa. nektar płynący

z góry. ze źródła A. ze źródła Z. reszta jest milczeniem

zamilczeniem. jak prawdziwe sumienie bez instrukcji obsługi. 

 

ˆ P H I L  M c K A Y

Fot. ˆ PHIL McKAY 

 
1 , 2 , 3
Wiersze V.Venerdiego