Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
środa, 31 maja 2017

 

powróciłam do ciszy. odnalazłam ją  

zarzuconą jak niepotrzebną rzecz.

gdzieś w połach starej sukienki. w spodniach

ze śladami dawnych kształtów. w wyszczerbionej

filiżance. ten dziwny dźwięk dochodzi

z wnętrza mojej studni. woda nie wybierana

latami zachodzi szlamem. traci czysty

smak. mętnieje. jak my — gorzkniejemy

nie będąc źródłem niczyjej radości. 

 

— czy zechcesz być moim źródłem? 

zapyta kiedyś moje obumarłe ciało. 

 

© E L I Z A B E T H • G A D D1

Fot. © ELIZABETH  GADD 

niedziela, 28 maja 2017

 

powiedziano że na początku było Słowo

 

zapewne łagodne jak krajobraz wiosenny

rozwieszony pomiędzy piersiami ziemi.

jak to co nienazwane z imienia — ciche

i łaskawe rozdzielone z miłości na dwoje. 

 

jakiż to czort człowieczy w pył Słowo  

roztarł? z ziarnem plewy zmieszał? w błoto

z namaszczeniem cisnął? rozdeptał? 

niczym ogień nienawiść  rozniecił?

 

wojna i pokój jak czas ze śmiercią chodzi.

nikt oprócz nas  nas nie obchodzi. wyciągam

od ciebie puste słowo — na loteryjce złudzeń los...

ten kupi. ten złupi. a kto wierzy? — mówią głupi. 

 

Lucia Staykov

Fot. Lucia Staykov 

 

piątek, 26 maja 2017

 

chciałam Ci ofiarować naręcze

kwitnących słów ale we mnie —

w grudkach mej przeszłości

wykiełkował żal pustego słowa. 

 

płaszcz Twego zmęczenia

był dla mnie nieważny gdy 

co wieczór zszywałaś rozdarte

serce gładząc ostrze mych słów.

 

w deszczu łez czekałaś powrotów 

— byłaś mostem i byłaś drogą 

snu spokojnego ostoją i

jutrzenki świtającą nadzieją.

 

ileż dni połatanych naprędce?

zesłanych z dala od ciebie?

straconych na szafocie spraw 

najważniejszych. jedynie moich...

 

dziś pragnę by tylko jedno słowo

w materię najtrwalszą oprawiono —

miłość szczerą i otok Twych łez...

przepraszam Mamo. za niepamięć przepraszam 

 

Thomas Jahn - Foto

Fot. Thomas Jahn - Foto 

wtorek, 23 maja 2017

 

pogrzebani w niepamięci zmartwychwstają 

wiosną. z pierwszym zapachem konwalii

przychodzą nieobecni. niby do siebie

wkraczają do domu. otwierają rany

jak drzwi w starym sercu rozniecając płomień

— chłodno i łza w żywicy czasu się toczy niczym 

kamyk spojrzenia rzucony na pożegnanie.

 

Pedro Oliveira

Fot. ©Pedro Oliveira 

niedziela, 21 maja 2017

 

podobno wiosną łatwo ogłupić ludzi.

sprzedać puste słowa.

szarowierszyć się pod bzem

pośród ździebeł trawy 

jaśminem muchy odganiać. 

 

księżyc plotkarz stary znów posiał ziarna gwiazd.

gołodupiec amor naprężył cięciwy ciał.

iskrzy na stykach. pożar zwisa z chmur.

rumieńcem się rozżarzył młodnik lic! 

 

w stadach wypasa się młódź — po parkach!

po gzymsach! w zaułkach zmyślonych spraw! 

tykają paluszki. przed wybuchem drżą. 

ach! ten zapach rozchybotał ruch!

 

drżączka ogarnia gminy powiaty i wsie

— organy władzy o zgrozo nie!

na nic dezyderaty paragrafów sto! 

szczytuje wiosna! słupki lecą w dół!

 

nie pomoże układ ani koalicja 

wojsko prokuratura ani sąd —

proszę państwa! wiosna przejęła rząd!

;)

 

© Jordan Matter

Fot. © Jordan Matter 

 
1 , 2
Wiersze V.Venerdiego