Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
czwartek, 16 lutego 2017

 

przechodziła z rąk do rąk jak torba nieopatrznie

zostawiona w sklepie — pusta. z nadzieją na

wypełnienie potrzebą otwierała ramiona —

uszy głuche na rady innych nasłuchiwały słów 

blisko znaczących niczym płatek wiśni w brunatnym 

prześwicie. kolejki dni przechodziły i mijały.

kilka gestów nie czyniło siewu — zamykało

niebo kolejną zawiesiną gęstniejącej ciszy.

przemijała. pierwszostronicowe języki

sąsiadów mieliły makulaturę wieczorów 

— kiedy paliło się pod piątką tylko ona

pobiegła ratować kota. ta niemoralna

wariatka — bez łzy orzekł osąd języka. 

 

Cecilia Paredes

Fot. ©Cecilia Paredes 

wtorek, 14 lutego 2017

 

nasłuchuje. nie wie czy to kroki

czy bicie serca. spłoszone? 

ucieka. wyrywa się by znów 

dotykać czule kotar nocy.

w półśnie na nitce księżyca

wspinać się i opadać.

zemdleniem? stęsknieniem?  

szelest. ni to pościeli ni skrzydeł

motyla. róża zawstydzona

płatek swój zwiesiła. szybuje.

by wnet się zagubić w lustrze stołu

utonąć. zaniechaniem uwolniona 

z jasyru twych ramion — już niczyja.

wyśniła nocy jednej ornament

przecudny cyzelowany gładko

jedwabistą skórą... trzask.

drzwi zamknięte z łomotem

serce stygnie. nie. nie

rozpali się już nigdy...

 

LauraStevens

Fot. Laura Stevens 

niedziela, 12 lutego 2017

 

uczył mnie mowy ciała 

ustom nakazał milczenie 

moje dłonie jego dłonie

bez świętości grzeszne 

pośpiesznie szukały dróg

ujścia — nigdy wyjścia 

 

nic to powiedział klecha stary

może to jedyna chwila w raju

 

 Alessio Albi

Fot. ©Alessio Albi 

piątek, 10 lutego 2017

 

kiedy człowiek dosięga pewnego wieku

zaczyna nazywać rzeczy po imieniu.

żywioły stają się zwykłym oddechem

podróże — krokiem do najbliższego sklepu.

rok to przyszłość i przeszłość. splątane i nienazwane. 

tektonika klatki piersiowej tyka niczym bomba zegarowa 

— wyczekiwanie staje się ucieczką od ostatniego celu... 

 

słyszysz? idź. zapukaj  do drzwi. 

— twoje serce to ampułka nieśmiertelności. 

 

serce

wtorek, 07 lutego 2017

 

wewnątrz ma pani nadbagaż który

należy usunąć jak zbędny balast

— rzekło lustro po niewczasie 

zamkniętego przedziału życia. 

jest pusty. nie ma w nim ludzi. 

zawiniątko kolejnych trosk

starannie upchane za parawanem

oczu nie razi opustoszałych ścian.

o nie! nie można go położyć na

półce albo posadzić przy oknie.

gotowe wbiec w horyzont. zostawić

czas bezczynnie stukający palcem.

beztroska byłaby nie do przeżycia 

— jałowa ziemia. proch na bezwietrzach. 

 

 Olga Filenko

Fot.  Olga Filenko 

Wiersze V.Venerdiego