Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
niedziela, 16 lipca 2017

 

u nas wszystko w porządku.

kokon prawdy przybiera nową formę.

przepoczwarza się. jeszcze nie wiemy

kim będzie nowo narodzona.

powiadają że nim przyjdzie ona

musi odejść sprawiedliwość.

pogrzebią ją z innymi. jak zawsze.

w miejscu do którego nie dociera

nikły promień przypomnienia. 

 

tymczasem podróżując po twarzach

współbraci nie odnajdujemy słusznego

celu. wyławiamy drobiny nadziei brodząc

w mętności własnego spojrzenia. liczymy

na innych nie licząc na siebie. na giełdzie

słów zdania znów tracą na wartości. 

kolejne kłamstwa wiją się w ustach.

posykują nienawiścią. uwolniony jad

z łatwością zagnieżdża się w sercach. 

 

tak. u nas wszystko w porządku.

właściwie bez większych zmian —

jak zawsze nie dogadujemy się ze sobą. 

 

© ACHRAF  BAZNANI

Fot. © ACHRAF  BAZNANI 

środa, 12 lipca 2017

 

nie pytam się o imię

twojego boga —

pytam się o imię twoje

 

jakie się w tobie czynią

krajobrazy gdy ludzkie

dłonie o pomoc proszą —

czy jesteś studnią głuchą

echem co po lesie niesie

listem z modlitwą w zaświaty 

snem krótkotrwałym 

niewiarą samego siebie czy 

zbitką węglowodanów i białek

 

czy czujesz ten dziwny trzepot

gdy w piersi pisklę dobra się wykluwa

zaś w dłoni kołyskę przeniesione czule 

rośnie i skrzy jasność w oczach budząc

 

bo jeśli nie czujesz nic

to bóg twój i ty nie masz imienia —

pusty dzban co nie gasi pragnienia

 

 Andrea S.

Fot.  Andrea S. 

niedziela, 09 lipca 2017

 

powoli to co było ważne

staje się w nas nieistotne

myśli na wiecznej uwięzi nie 

 

ulatują na wolność. głębokie

krajobrazy stają się pustym

tłem. zacierają się po sobie.

 

odwracając twarze oczom 

nakazujemy milczenie.

pieczołowicie budujemy oddalenia. 

 

zamieramy życząc sobie szczęścia 

w otwartości napotkanego człowieka. 

 

Christine Ellger |

 

Fot. © Christine Ellger (źródło obrazu: tuttartpitturasculturapoesiamusica) 

 

piątek, 07 lipca 2017



nie mam planu na przyszłość —

linią palca jak dziecko

łączę samotne punkty 

zbieram je

do blaszanego garnuszka

niczym niedojrzałe jagody

cierpką samotnością 

układam w nowe

konstelacje myśli 

odziewam w zdania

dopinam pod szyję 

niepotrzebnie

napinam mięśnie słów

— skostniałe gałązki dłoni 

nie owocują zapachem dotyku

 

pod stopami jagodowy szlak

wiruje jak bystra rzeka

przeciążona głowa

kuli się w ramionach —

skrzywdzony ptak

bez gniazda

bez miejsc

utęsknionych powrotów 

 

servingjoy

Źródło obrazu: servingjoy 

środa, 05 lipca 2017

 

moje dłonie starzejącej się kobiety jeszcze

nie dotarły do granic ludzkiej cierpliwości 

— poniekąd pozostawały bezrobotne 

w czasie gdy głowa pracowała na chleb.

 

moje stopy wyzute z wysokich obcasów

odzyskały wolność. chciałyby się zatopić

grzesznie w pełnię traw i powierzyć losowi 

otwartość dróg w krajobrazy nigdy niezdobyte. 

 

moja twarz całun minionych dni ze ścieżkami 

łez — bez upiększenia — nie chowa urazy.

mówi sobą głośniej niż głos w zamilczeniu 

zastygły pośród nowomodnej wrzawy. 

 

moje ciało niezgodne z aktualną produkcją ciał

przechodzi obojętnie w kolejną sekcję lat —

krzywizny i uskoki zdają się być naturalnym 

terenem niezakłóconej prywatności.

 

moja głowa zdumiona tym jak biegnie czas 

kolekcjonuje niewykorzystane możliwości

które nigdy nie przechodzą na zaś.

moje serce? moje serce boli. to znak że jest. 

 

© Laura Stevens

Fot. © Laura Stevens 

Wiersze V.Venerdiego