Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
środa, 14 sierpnia 2013

Prywatnie wycięte obrazy

Na głowie stoją po kątach

Schowane ukradkiem przedwczoraj

Do jutra zbiorą się w album

 

I pójdą tam gdzie iść trzeba

bezszumnie, powoli bez śpiewów

i skończą zaczęty poemat

o pieśni biednego Donalda (Rolanda ?)

 

Tygrysie klatki otwarte 

W pociągu małpy już siedzą

Klakierzy w oklasku swych wieszczy

Zadławią się własną obłudą

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Spełnienia głuche rozkazy

Na przód i wstecz poruszają

Niebacznym umysłem

Na wskroś duszę upijają

 

W niebycie realnym utonę

W głebinie duszy oddechu

Na wskroś zszytym nicią

z pajęczej sieci utkanej

 

Oddechu ostatnie chausty

W pijackim tańcu politycznych wieszczy

Jest dobrze, lepiej, zieleniej

obok ? na przeciw ? nie u mnie

 

 

 

 

sobota, 10 sierpnia 2013

W kropli deszczu umyję Ci włosy

Zmyję popiół z twarzy

Myśli wczorajszych, jutrzejszych

Nie będzie i dziś i jutro

 

W kropli deszczu zaspokoję pragnienie

Nie rozumienia otaczającego powietrza

Dziecinnie proste marzenia

spadną z gałęzią złamaną

 

W kropli deszczu jak w szklanej kuli

przemijają kinowe obrazy

Kadry wycięte z niewiedzy

I wiedzy o ludzkim morale

 

W kropli deszczu upiję się niebywale

Wyostrzę zmysły naćpane tlenem

Chwiejnym krokiem odwiedzę poetów

jak ja zgubionych w ulewie

wtorek, 06 sierpnia 2013

W zamknięciu promieni księżyca

Gwiezdnego pyłu myśli

Umykam na ostrzu życia

W piwnice zamkniętej duszy

 

Wyważam z nowiem rozmowy

Dla bliskich i tych dalekich

W nieboskłon utkany pajęczy

Wysyłam ciche okrzyki

 

Odwracam twarz od słońca

Ciemności wielbiąc pokłady

Powoli stawiam kroki

Nie widząc drogi ucieczki

 

15:30, ankabieg
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 sierpnia 2013

W bezdrożu myśli plynąc

Spowita okruchem codziennym

Spoglądam ukradkiem na szczęście

Nie moje i Twoje błyski

 

W kroplach rosy skąpana

Z zieleni źdźbłem utkana 

Oddycham głęboko powietrzem

Nie moim i Twoim wyłącznie

 

 W ciemności szal wtulona

Nocnym spojrzeniem drgająca 

Plotę warkocze marzeniom

Nie moim i Twoim fantazjom

 

 

23:03, ankabieg
Link Dodaj komentarz »
Wiersze V.Venerdiego