Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
niedziela, 08 kwietnia 2018

 

już nie czytasz z mej twarzy

zaschniętych pejzaży — a we mnie

nieustannie ułuda kwitnie 

roztkliwia się rozłożystym bluszczem

że może słów kilka u pana boga na raucie

rozsieje wiosnę i oziminę rozgrzeszy 

— z ziarna trudno wyłuskać plewy 

obumrzeć by narodzić się znowu 

jak nic co bywa wszystkim 

jak ja co jest przecież niczym 

 

© A R C H A N • N A I R

Grafika: © A R C H A N • N A I R 

sobota, 06 stycznia 2018

 

w traktacie dnia i nocy

brakuje miejsca dla zwykłych ludzi —

obumierają wspomnienia wątłe chwile

spisane pod powieką spływają do

źródeł kolejną łzą (nie)szczęścia 

— nie szukaj leku na przeszłość 

ziarno horyzontu skrzące próchno gwiazd

nim dojrzeje rozkwitem szkarłatnego świtu

przywdziewa żałobny tren — łka porzucone

przez jasny śpiew ptaków na płatkach chmur

 

zamknięte dłonie niespiesznie napełniają

kielich jutra — z namaszczeniem wyłuskują

paciorki modlitw rzucane nieporadnie 

w kamienną przestrzeń napotykanych oczu

— w człowieku mieszka bóg pochylony

pod naporem codziennych spraw dźwiga

winny dzban jarzmo posiadania zniewala

zmysły — nieważne kim jesteś — tajemny

architekt wzniósł fundament serca i na

nim wybuduj dom swojego przeznaczenia

 

imgrum.org The Highlands of Scotland

źródło obrazu: imgrum.org 

sobota, 23 grudnia 2017

 

deszczu płatki srebrzą nasze oczy

świat odczarowany tej jednej nocy 

ciepło w każdym sercu — iskrzą życzeń snopy

kłótnicy zawzięci ukochali wroga 

drań się brata z zołzą 

tuli się pies z kotem... 

 

tylko Dzieciąteczko cichuteńko kwili 

że cały rok inny od tej jednej chwili ...

 

***  

Życzę nam wszystkim

abyśmy w każdym nowym dniu

odkrywali własne Boże Narodzenie

Ania 

 

Alexey Kondakov

               Art. Alexey Kondakov 

niedziela, 17 grudnia 2017

 

i znów przy stole

złamie się serce jak opłatek

zaścielane białym obrusem

puste miejsce niczym

dziecko się rozpłacze —

samotność psem zaszczeka

na cud co z miłością wciąż zwleka 

 

 Stowarzyszenie

Fot. Stowarzyszenie "mbU" 

 

piątek, 08 grudnia 2017

 

jestem rupieciarnią używanych słów

ułożonych na półkach wersów —

bezimienna i pusta w okładkach ścian

 

przywdziewam słowa i szukam siebie

ale wciąż nie ma mnie w tym czarnym

sznurze pereł na białym dekolcie kartki 

 

 Daniel Penciuc Photographer

Fot.  Daniel Penciuc Photographer 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 180
Wiersze V.Venerdiego