Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Kategorie: Wszystkie | poezja | polska | poszukiwania siebie | rozterki | wiersze
RSS
niedziela, 23 grudnia 2018

I znów przy stole
złamie się serce jak opłatek
zaścielane białym obrusem
puste miejsce niczym
dziecko się rozpłacze -
samotność psem zaszczeka
na cud co z miłością wciąż zwleka

Z tomiku "Komu człowiek?"

 


Aby codzienność była nas Wigilijnym czasem! 🎄🎄🎄Ania

 

Ania

ania

 


 
niedziela, 02 grudnia 2018

 

Długo, bardzo długo nie było mnie tutaj wśród Was. Wiem, że przeprosiny za moją

nieobecność to zbyt mało; nie będę tłumaczyć przyczyn tego stanu, bo każdemu

z nas w którymś momencie życia los dla urozmaicenia codzienności nakazuje

wspinać się pod górkę, górę, szczyt bez wierzchołka, albo spadać po równi pochyłej.

Ot takie to nasze życie.

 

Przez ten czas mego milczenia wydarzyło się wiele dobrego i tu całego serca

chciałabym podziękować Kasi, bo to Ona odnalazła w sobie cudowną moc

doprowadzając do wydania tomiku splatając jednocześnie me słowa

"w czarnym sznurze pereł na białym dekolcie kartki".

Mogę powiedzieć, że to właśnie Ona jest prawdziwą Mamą książki,

która narodziła się w debiucie w tak szczególnie magicznym, grudniowym czasie,

tym bardziej że wiersze zostały zilustrowane przepięknymi monotypiami Kasi.

 

Kasia ma szczególny dar przetapiania słów w obraz, Jej prace są niesamowitą

istotą wnętrza człowieka, co można odczuć dotykając barwnych monotypii

umieszczonych w książce "Komu człowiek?", bo tatki tytuł nosi tomik

złożony z dni zapisanych tutaj na "Poukładać w głowie".

 

Czuję się trochę niezręcznie pisząc o tomiku, ale jeśli ktoś z Was

chciałby zobaczyć jego namiastkę to jest dostępny na stronach

wydawnictwa PRE-TEKSTzaś kilka słów o nim można przeczytać

tutaj, jak i na blogu recenzenckim Kingi Młynarskiej  Przeczytane.Napisane. 

 

Dziękuję Kasi, i dziękuję Wam - spełnia się właśnie mój sen nigdy niewyśniony.

Ania

 

okadka

13:55, ankabieg
Link Komentarze (18) »
niedziela, 08 kwietnia 2018

 

już nie czytasz z mej twarzy

zaschniętych pejzaży — a we mnie

nieustannie ułuda kwitnie 

roztkliwia się rozłożystym bluszczem

że może słów kilka u pana boga na raucie

rozsieje wiosnę i oziminę rozgrzeszy 

— z ziarna trudno wyłuskać plewy 

obumrzeć by narodzić się znowu 

jak nic co bywa wszystkim 

jak ja co jest przecież niczym 

 

© A R C H A N • N A I R

Grafika: © A R C H A N • N A I R 

sobota, 06 stycznia 2018

 

w traktacie dnia i nocy

brakuje miejsca dla zwykłych ludzi —

obumierają wspomnienia wątłe chwile

spisane pod powieką spływają do

źródeł kolejną łzą (nie)szczęścia 

— nie szukaj leku na przeszłość 

ziarno horyzontu skrzące próchno gwiazd

nim dojrzeje rozkwitem szkarłatnego świtu

przywdziewa żałobny tren — łka porzucone

przez jasny śpiew ptaków na płatkach chmur

 

zamknięte dłonie niespiesznie napełniają

kielich jutra — z namaszczeniem wyłuskują

paciorki modlitw rzucane nieporadnie 

w kamienną przestrzeń napotykanych oczu

— w człowieku mieszka bóg pochylony

pod naporem codziennych spraw dźwiga

winny dzban jarzmo posiadania zniewala

zmysły — nieważne kim jesteś — tajemny

architekt wzniósł fundament serca i na

nim wybuduj dom swojego przeznaczenia

 

imgrum.org The Highlands of Scotland

źródło obrazu: imgrum.org 

sobota, 23 grudnia 2017

 

deszczu płatki srebrzą nasze oczy

świat odczarowany tej jednej nocy 

ciepło w każdym sercu — iskrzą życzeń snopy

kłótnicy zawzięci ukochali wroga 

drań się brata z zołzą 

tuli się pies z kotem... 

 

tylko Dzieciąteczko cichuteńko kwili 

że cały rok inny od tej jednej chwili ...

 

***  

Życzę nam wszystkim

abyśmy w każdym nowym dniu

odkrywali własne Boże Narodzenie

Ania 

 

Alexey Kondakov

               Art. Alexey Kondakov 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 180
Wiersze V.Venerdiego