Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Blog > Komentarze do wpisu

klucz donikąd

 

pomiędzy tym co było

a tym co będzie nie ma

zaprawdę nic. nie zagłębiamy

się w starodruki przeszłości.

 

balansujemy na linie codzienności

przeciągając ją między stronami.

przywdziewamy twarze wojowników

segregując współbraci według

formularzy wysławianej nowomowy. 

nie ma w nas rozważnych pytań —

są jasne stwierdzenia wszechwiedzy.

 

tymczasem wewnątrz każdego z nas płyną

rzeki wspomnień. ból opisywany przez

ostatnich świadków historii zamiera

pośród codziennej wrzawy. pozwalamy

regulować strumienie mające swe

źródła w czystych dolinach serc. zamykamy

oczy udając się wzdłuż wytyczonych tras

z mgliście oznaczonym celem. światło naszych

wnętrz ogarnia zmrok ludzkiej nieobecności —

kolejne bariery wykluczają człowieka z człowieka. 

 

© Benoit Courti

Fot. © Benoit Courti 

niedziela, 13 sierpnia 2017, ankabieg
prawa autorskie tekstów zastrzeżone © Anna Biegańska email: ankabieg@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Katte, *.toya.net.pl
2017/08/13 11:14:09
Zmrok zapada niepostrzeżenie, jest mniej określony niż noc czy dzień,
może dlatego jest tak przesycony nieobecnością ,,w ogóle"...
Szukajmy człowieka o każdej porze !
Miłej rześkiej niedzieli Aniu !!!
-
2017/08/13 11:27:38
"pomiędzy tym co było
a tym co będzie nie ma
zaprawdę nic"

W tych słowach teraźniejszość jawi się jako "nic"...
Teraźniejszość... jakże często niedoceniana!
Nabiera znaczenia wtedy, kiedy jest już za plecami,
kiedy należy do przeszłości. Wyobrażana przyszłość
- dążenia, życzenia, marzenia odzierają teraźniejszość
z warstwy codzienności. Jak się okazuje - najtrudniej
żyć tu i teraz! Wypiera je duet wspomnienia-marzenia.
A w ciągu dnia rozczarowanie...

Udanego tygodnia!
-
2017/08/13 11:35:52
Katte:)

Szukajmy! :)

Buziaki, Katte! Słoneczka i radości dla Ciebie!
Cmok! :*
-
2017/08/13 11:44:42
Ninel:)

Zdaje mi się, ze w każdym z nas
drzemie poczucie umiejętności
tworzenia teraźniejszości - odrzucając
znaczenie fundamentów przeszłosci
wciąż budujemy na ruchomych piaskach -
nie szukamy źródeł, sami chcemy je tworzyć...

Dobrego dnia, Ninel!
Ściskam Cię!:)
-
2017/08/13 12:07:56
Żyj tu i teraz
chrzań wszystko
Łap słońce i wskakuj na materac ;)

A tak poważnie...
Najważniejszy jest dystans do siebie i do świata. Tego świata nie da się zmienić chceniem, pobożnym życzeniem, a nawet często i działaniem, ale siebie i owszem. Poukładać sobie w głowie można wszystko od nowa i żyć przede wszystkim dla siebie (nie mylić z egoizmem), ale i w zdrowych granicach też dla innych.

... Każdy z nas w głębi serca ma taką małą świątynię, która jest tylko jego i nikt nie jest jej wstanie jej zburzyć. Trzeba ją chronić przed całym brudem tego świata.
Tam w głębi gdzie mieszka nasza nieśmiertelna cząstka jest prawda i tylko tam.

Nie dajmy się ogłupić zewnętrznemu chaosowi tego świata, bo... to jedynie iluzja.

Niech promyk słońca leci do Ciebie i trafi tam, gdzie trzeba :)
-
2017/08/13 13:50:16
Uważasz że coraz mniejsza jest zawartość człowieka w człowieku? Hmmmm, być może coś w tym jest. Udanego długiego weekendu, Aniu.
-
2017/08/13 19:34:28
Jeśli teraźniejszość wypełnimy tym dobrym człowieczeństwem, wówczas zamieniając się w przeszłość stanie się dobrym wspomnieniem.. Buziaki Aniu i miłego wypoczynku :))
-
2017/08/13 20:56:27
Podpisuję się pod tym, co napisała Lutana. Serdecznie Cię pozdrawiam. Buziaki przesyłam.
-
2017/08/13 22:35:10
Myślisz Aniu, że pomiędzy tym co było a tym co będzie nie ma już nic?
A gdzie jest w takim razie - teraz?

Hmmm...

Uśmiecham się do Ciebie pięknie!!
-
2017/08/14 10:48:08
Lutana22:)

Twoje słowa o świątyni przypomniały mi moją
dawną, dawną, a nawet bardzo dawną ;)
"pracę" animatora w grupie oazowej. To dobre
wspomnienia - dziękuję. ;)

Chyba nie do końca się zgadzam - życie dla samego siebie
nie wnosi nic w nasze wnętrze, mimo wszystko jesteśmy
istotami stadnymi - potrzebujemy drugiej osoby, może jej
akceptacji, by osiągnąć poczucie szczęścia. Zresztą czyż działanie
na rzecz innych nie jest w sumie pochodną życia dla siebie -
spokojne sumienie jest niezbędne do osiągnięcia wewnętrznej
równowagi.

Zewnętrzny chaos bywa rzeczywistością, którą wypieramy
tworząc własną iluzję - ale to prawda co mówisz, najpierw trzeba
zacząć od siebie.

Buziaki:)
Dziękuję za promyk- wyłuskałam go
z szarego płótna nieba.
Tobie bukiet małych radości ślę,
niechaj rozkwitają pięknie!:)
-
2017/08/14 10:52:39
AJB:)

W Tobie, jestem pewna,
jest esencja prawdziwego człowieka. :)
Dzięki żeś jest, dobry człowiecze! :)

Mam nadzieję, że Tobie, ani Twym Bliskim
nie przytrafiło się nic złego podczas
zeszłotygodniowych załamań pogodowych.
Serdeczności ślę! Miej się pięknie! :)
-
2017/08/14 10:53:51
Kotimyszkot:)

O to, to, to, Kasiu! :)

Buziaki! Pogody dla Was! Cmok! :*
-
2017/08/14 10:54:31
Jesienne Pani:)

Dobra wszelakiego i dla Ciebie!
Niechaj Ci dzionek dobre myśli przyniesie! :)
Ściskam!:*
-
2017/08/14 10:57:27
Madameee:)

PanTeraz? Chwileczkę, sekundeczkę...
masz ci los już prysł! ;)
Każde "teraz" wyrasta z tego co było -
nie można nijak go oddzielić. ;)

Buziaki!:) Spełniaj się, Monisiu!:)
-
2017/08/14 17:50:34
Aniu, daj spokój, słuchać hadko. :)
Już się rzadko tak daleko Bory Tucholskie zapuszczam, chociaż Czersk jest jeszcze w zasięgu. Jako stary harcerz nie mogę zrozumieć co się stało ze starą regułą oboźnych z moich czasów, że żaden namiot obozu na leśnej polanie nie stoi dwa trzy razy dalej od ściany lasu niż wysokość najbliższego drzewa. Kiedyś to było prawo. Szkoda lasu, ale 6 ofiar tylko w jednej gminie to jest tragedia. Z naturą żartów nie ma, ale jak widzę w tv strażaka sprawdzającego śledzie, linki czy szpilki namiotu, oraz dwie paniusie z kuriatorium macające maszty podczas gdy cała polana pusta, a namioty kilka metrów od ściany lasu, to krew mnie po prostu zalewa. Czy słowa Jana Kochanowskiego :"Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi już zawsze będą głosem wołającego na puszczy?
Ty też miej się jak najlepiej, Aniu.
-
2017/08/14 21:46:12
Aniu :)

Ważny jest dla mnie samorozwój tak rozumiem życie dla siebie, co wcale nie wyklucza integracji z innymi ludźmi i im pomocy, co też czynię, więc chyba nie jest tak źle ;) Co prawda jestem w jakiś tam dziedzinach zwykłym samoukiem i czasami się trochę mądrzę, ale zapewniam, że nie są to informacje wyssane z palca, ani też moje wymysły. Po prostu interesuję się tym i owym i dużo czytam...

Każdy z nas jest niepowtarzalny w sposobie myślenia, odczuwania i inaczej odbiera rzeczywistość, więc dla każdego z nas jest ona inaczej postrzegana, dorzućmy do tego status społeczny i poziom wykształcenia... a suma sumarum wieża Babel :)
Wydaje mi się, że w tym wszystkim chodzi o to, żeby chcieć zrozumieć drugiego człowieka i umieć uważnie słuchać, bo ludzie mają tą przypadłość, że słuchają tylko siebie, udając zainteresowanie swoim rozmówcą, a tak naprawdę to mało ich obchodzi czyjeś zdanie, trzeba jak powiadają wznosić pomiędzy sobą mosty, a nie je palić, a wtedy szczęście samo nas odnajdzie...

A co do świata zewnętrznego...
Gdzieś tam czytałam, a nie pamiętam już gdzie, że świat zewnętrzny to zbiorowa projekcja (iluzja) nieskończonej ilości umysłów, które wchodzą ze sobą w interakcje sprzyjających ze sobą ludzi lub toczących ze sobą boje przeciwników, stąd jest tak jak jest tzn. chaos. Nasze zmysły mówiąc delikatnie są poważnie upośledzone, a to one przekazują nam informacje o otaczającym nas świecie, więc jakby nie było wszystkim rządzi umysł wespół zespół z uczuciami oraz czasem dochodzi do głosu tzw. sfera nadzmysłowa (intuicja, głos sumienia... )
Tak więc człowiek chyba nie jest w stanie obiektywnie odebrać rzeczywistości, a jej ocena zawsze będzie czysto subiektywna, bo jesteśmy ją w stanie ocenić jedynie poprzez pryzmat swoich uczuć, nawyków, pogladów etc. kończąc na swoim dziedzictwie, bo za każdym ciągnie się jego historia, jego ród, sprawy genetyczne i Bóg wie co jeszcze. Zatem każdy z nas ma swoją własną iluzję, którą żyje.

Morze radości, ocean szczęścia i ile dusza zapragnie. Pozdrawiam serdecznie :)
-
2017/08/15 09:45:22
AJB:)

Też mnie nerw targnął gdy zobaczyłam inspekcję z kuratorium
i sposób jej kontroli. Z naturą nie ma żartów, a stare zasady, o których
piszesz są niezbędne do zachowania bezpieczeństwa - szkoda, że z taką
łatwością wymieniamy normy na nowe nie zagłębiając się w znaczenie
już tych sprawdzonych.

Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Bliskich, Tolku!:)
-
2017/08/15 10:15:10
Lutana:)

Nie neguję Twych słów, wręcz przeciwnie z wieloma się zgadzam,
a w niektórych zaś mam inne zdanie. Samoukami jesteśmy wszyscy,
bazując na własnych doświadczeniach uczymy się wciąż postrzegania
świata - pod warunkiem, że chcemy widzieć, a nie tylko patrzeć.

Ktoś kto pisał o zbiorowej iluzji, sam mógł być pod jej wpływem
- tym samym przekazywał innym zafałszowany obraz rzeczywistości.
Wydaje mi się jednak, że nasze zmysły nie są upośledzone, to trochę
nieporadne usprawiedliwienie dla niektórych poczynań - nadmiar
informacji sprawia, że w umysł i uczucia wdziera się chaos. Łatwiej nam
zacierać granice między prawdą, a kłamstwem niż żyć według starych prawd.
Ja sama zapewne pochodzę jeszcze z tego wadliwego pokolenia -
głos sumienia ma diametralne znaczenie w moich poczynaniach, staram się
rozważać niespiesznie to co dzieje się wokół, Nie oddzielam sumienia od umysłu
- to one wespół czynią mnie taką jaką jestem.

Wszystkie teorie sprowadzają się do fundamentu istnienia dobra i zła
- fakt silne osobowości potrafią zmanipulować odczucia innych, ale czy dzieje
się to bez naszego wewnętrznego przyzwolenia? Chyba nie. Decyzja zawsze
należy do nas.

No to najlepszości dla Ciebie! Niech Ci dzionek
przyniesie szczęścia tuzin i jeszcze więcej! :))
-
2017/08/15 12:10:22
Teraz za chwilę będzie już wspomnieniem.
Róbmy tak, aby było jak najlepszym - nie tylko dla nas...
To nie jest wcale takie łatwe - ale przecież nie o "łatwość" tu chodzi, prawda?

Dobrego dnia, Aniu :)
ps. "wadliwe pokolenie"?
hmm... ;)
-
2017/08/15 13:00:12
Deepbreath:)

No ba, łatwość bywa nijaka -
witraże dni są wielobarwne. ;)

Dobrego i Tobie!:)
Hmm... ;)
Wiersze V.Venerdiego