Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Blog > Komentarze do wpisu

idąc w (ja)godziwie samotne



nie mam planu na przyszłość —

linią palca jak dziecko

łączę samotne punkty 

zbieram je

do blaszanego garnuszka

niczym niedojrzałe jagody

cierpką samotnością 

układam w nowe

konstelacje myśli 

odziewam w zdania

dopinam pod szyję 

niepotrzebnie

napinam mięśnie słów

— skostniałe gałązki dłoni 

nie owocują zapachem dotyku

 

pod stopami jagodowy szlak

wiruje jak bystra rzeka

przeciążona głowa

kuli się w ramionach —

skrzywdzony ptak

bez gniazda

bez miejsc

utęsknionych powrotów 

 

servingjoy

Źródło obrazu: servingjoy 

piątek, 07 lipca 2017, ankabieg
prawa autorskie tekstów zastrzeżone © Anna Biegańska email: ankabieg@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/07/07 13:38:28
"skrzywdzony ptak
bez gniazda
bez miejsc
utęsknionych powrotów"

Piękne!

Na jagody trzeba jednak uważać.
Na nich "spoczywa" wiele zbędnych drobiazgów,
zagrażających zdrowiu i życiu człowieka!

Pozdrawiam,

-
2017/07/07 13:45:58
Jak mnie na sile w dziecinstwie ciagano na te jagody do lasu to do tej pory ich nie lubie :)
Wszystkiego co najslodsze moj Jagodowy Duszku :***
-
Gość: Katte, *.toya.net.pl
2017/07/07 16:21:58
( Ja) samotne ... jak przed nim uciec ? to tak jakby uciec
przed samym sobą , tylko GDZIE ? DO KOGO ?

Aniu przytulam mocno - buziaki :))
-
2017/07/08 16:05:04
Ninel:)

Dziękuje!:)

Bezpiecznego popołudnia
- bez żadnych burz!
Ściskam!:)
-
2017/07/08 16:08:00
Eliu:)

Ha haha - mam to samo! :)
Nie cierpię zbierać jagód - jako
dziecko kombinowałam i pod spód
kładłam liście, by rodzice myśleli, że
mam dużo owoców - jak się to wydało
to dostałam niezłą burę. :D
Za to na grzyby mogę iść w las na cały dzień. :)

Ściskam Cie Słoneczna Duszko!
Cmok! ;***
-
2017/07/08 16:13:26
Katte:)

Jest taki piękny wiersz Anny Świrszczyńskiej:

"Samotność,
ogromniejąca perła samotności,
w niej się ukryłam. Przestrzeń,
która się rozprzestrzenia,
w niej ogromnieję.
Cisza, źródło głosów.
Nieruchomość, matka ruchu.
Jestem sama.
Jestem sama, a więc jestem niczym.
Co za szczęście.
Jestem niczym, a więc mogę być wszystkim.
Egzystencja bez esencji,
esencja bez egzystencji, wolność.
Jestem czysta jak to, czego nie ma,
bezpieczna jak platońska idea,
bogata jak możliwość.
Śmiejąc się wyciągam ręce
do tysiąca moich wspaniałych przyszłości.
Mogę stać się pianą na morzu
i osiągnąć jej szczęście krótkotrwania.
Albo meduzą i mieć na własność
całą śliczność meduzy.
Albo ptakiem z jego szczęściem lotu,
albo kamieniem z jego szczęściem wieczności,
albo drogą mleczną.
Jestem sama, jestem silna.
Samotność chroni mnie.
Jestem sama, a więc mnie nie ma,
nie ma mnie, a więc istnieję
doskonale jak doskonałość ,
rozmaicie jak rozmaitość.
Potem przyjdą ludzie. Dadzą mi
skórę, kolor oczu, płeć i nazwisko.
Dadzą przeszłość i przyszłość
gatunku homo sapiens."


Nie trzeba uciekać...
nigdzie nie będzie bezpieczniej jak "u siebie".

Ściskam Cię Kasiulku! Buziaki!:*
-
2017/07/09 09:39:03
Zbieranie grzybow, to jest to! moze kiedys sie razem wybierzemy ? :))

Usciski niedzielnebaaardzo :***
-
Gość: Katte, *.toya.net.pl
2017/07/09 10:08:03
Czasami mam wrażenie, że moje życie to wieczna ucieczka.
Bardzo ciężko zatrzymać się zwłaszcza na wirażach (często niezawinionych)
Mądra ta ,,filozofia samotności ,, w wierszu Anny Świrszczyńskiej, ale na nią
trzeba siły wewnętrznej .
Miłej ciepłej niedzieli Anuś
-
2017/07/09 11:07:28
Elia:)

Pewnie, że tak! :)

Buziaki! Niedzielnie się pięknie miej! :) :***
-
2017/07/09 11:08:46
Katte:)

Właśnie w Tobie, Kasiu siłę tę
można odnaleźć! :)

Dziękuję, że Jesteś!
Buziaki! Dnia pełnego dobrych emocji! :***
-
Gość: ajb2, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/10 19:57:08
Zarobiony jestem, nie mam czasu pisać, ale czytam. To przez te ... jagody. Żonka ma dwa tygodnie urlopu i .... szaleje. Jagód mało, ja w życiu pół litra na raz nie zebrałem, więc latam jak Zatopek za kurkami, czasem trafi się kozak lub prawdziwek (dziś w bukach nawet kilkanaście się trafiło, ogony zaczerwione, ale kapelutki zjadliwe) i wieczorem, po oczyszczeniu kosza kurek padam buzią na pysk. Chyba się starzeję, choć potomstwo narzeka że za mną się nie wyrabia. W Borach Tucholskich pięknie, dziś upał koło 30 stopni, ale "stonki" jeszcze nie ma, tylko tubylca się spotka od czasu do czasu. Pozdrawiam serdecznie, Aniu. Za kosze i do lasu, tam nie ma czasu na samotność. ;)
-
2017/07/11 09:22:58
AJB:)

Żonę podziwiam - za cierpliwość do jagód.
Nie ma co, Dobra Kobitka Ci się trafiła:)
U mnie grzybów nic, a nic, ale może po
wczorajszych ulewach zacznie się wysyp
- nie tylko na to liczę, ale i w to wierzę! ;)

No to najlepszego! Sił i radochy codziennej jak najwięcej! :)
Wiersze V.Venerdiego