Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Blog > Komentarze do wpisu

ćma

 

czułość rozkwitła przedwcześnie

skrzący kurz miłostek drapieżnych 

wyścielił pożądaniem noc —

przepłynęła przez sieci twych rąk

niczym ćma błądząca za światłem 

poza okna w tęsknocie zamarła 

perłą łez na niebie bez znaczeń 

księżyc poturlał się w dół 

— dzień otworzył oczy 

 

Moises González

Fot. Moises González (nawiązanie do obrazu Gustava Klimta) 

piątek, 02 czerwca 2017, ankabieg
prawa autorskie tekstów zastrzeżone © Anna Biegańska email: ankabieg@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/06/02 13:39:51
Prześliczny erotyk. Aniu! pięknie piszesz. Buziaki.
-
2017/06/02 13:41:21
Dziękuje, Marysiu!
Ściskam Cię mocno! Cmok! :*
-
2017/06/02 18:53:39
To dobrze, ze dzien otworzyl oczy, po ciemku mozna wpasc w siec pajecza...

Cudownosci wszelakiej Anius :***
-
2017/06/02 20:09:11
Długi komentarz wyleciał w powietrze -
ponieważ wciąż się coś zacina lub blokuje się IP...

Pozdrawiam.
-
Gość: ajb2, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/06/03 16:38:12
Mniam, mniam !;)
-
2017/06/03 16:41:27
Elia:)

Z siecią można sobie jakoś poradzić,
gorzej jeśli to będzie czarna dziura. ;)

Uśmiechy ślę i przytulańce!
Odpoczywaj, szalej i bądź mi szczęśliwą! :)
Cmok!:*
-
2017/06/03 16:43:49
Ninel:)

Niestety ostatnio blox coraz bardziej szwankuje
- bywa, że otrzymuję komunikat iż dostęp do mojego
bloga jest zastrzeżony przez autora (kto wtedy
nim jest?! ;)) i ja nie mam do niego wstępu. ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Udanego weekendu! :)
-
2017/06/03 16:56:48
AJB:)

yyykkkhhhmmmm....
smacznego!
;)

a to tak z okazji urodzin Mistrza Michnikowskiego:
"Spójrzcie Państwo na miłą mą physis
Na ten uśmiech co w oku mym drga
Jeśli jest gdzieś mężczyzna na kryzys
Ten mężczyzna na kryzys to ja

Inni wierzą w przeróżne siurpryzy
W wyjście z dołka i złej passy kres
Jam założył, że zawsze jest kryzys
Że to specialite Polonaise (?)

Kryzys na mnie wytrzeszczał swe gały
W świątek, piątek czy miasto czy wieś
Jakby chciał mi powiedzieć:
Ty, mały! Ty się do mnie przystosuj i cześć

Więc się wziąłem i przystosowałem
Jeszcze zanim mą skroń pokrył szron
Odtąd samopoczucie wspaniałe
Pocam (?) miechy i serce jak dzwon

Obce były mi medykamenty
Polfa sida czy Hoffmann, La roche (?)
Chateaubriand zostawiałem nietknięty
Wojujący ja byłem jarosz

A gdy mięsne kłopoty nierzadko
W stan amoku wprawiały mą brać
Jam zieloną obywał się natką
Wielki Gatsby, warzywna go nać

Jeśli chodzi w kryzysie o panie
Powodzenie się miało aż strach
Niedogrzane zimowe mieszkanie
Me westchnienia tak grzały, że ach!

A gdy westchnień mych ciepły aksamit
Sprawiał, że serca Pan jęły drżeć
Ostry bankiet puszczałem czasami
Chrzan, herbata, petibery i śledź

Więc jeżeli nastapić ma przerwa
W tym kryzysie, w tej bryndzy, w tym dnie
Proszę dla mnie zbudować rezerwat
W Białowieży nie było by źle

Gdybym odtąd w kolejkach już nie stał
Gdybym w koło w bród wszystkich miał dóbr
Wtedy mózg by pracować mi przestał
Wolę być traktowany jak żubr

Pośród jodeł i buków i cisów
Suchej natki podsypcie mi garść
Zróbcie dla mnie rezerwat kryzysu
Żebym mógł w nim spokojnie się paść

Społeczeństwo mi na to ot jęczy
Pan nas, Panie rozśmiesza do łez
Ten rezerwat jest jakby ciut większy
Między Bugiem i Odrą on jest

Ukoiło mnie to momentalnie
Wokół znów pojawiła się skra
Nienormalnie jest czyli normalnie
A mężczyzna na kryzys to ja!"


Uśmiechy!:D :D :D
-
Gość: ajb2, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/06/03 21:25:41
Ba, Pan Wiesław, niechaj żyje wiecznie, to jest wartość sama w sobie ! Za jedno tylko bym go kochał, bo ja jestem straszliwym żarłokiem pomidorów. Dziś w hurtowni kupiłem np. 6 kg skrzyneczkę tych przesmacznych owocków słońca za jedyne 9 PLN (i to o niebo ładniejsze i smaczniejsze niż te "mięsiste" po 6 zł/kg w marketach. Do tego woreczek cebulki czosnkowej i prowiant na tydzień zapewniony. A te Jego Adio pomidory to był majstersztyk. Nie wiem czy prywatnie też ma taki gust, ale dziś na szczęście ten protest song już nie ma racji bytu, bo są one dostępne nawet w środku zimy! Ale ja tu o poezji smaku, a Ty o ... Aniu, mam nadzieję że nie masz kryzysu i autoreklama Pana Michnikowskiego w poincie to tylko taka licentia poetica, choć mężczyzna czasami się przydaje. Przynajmniej mam taką nadzieję! ;))
Udanej niedzieli, Aniu!
-
2017/06/04 09:40:21
AJB:)

:D
teraz rozumiem skąd to "mniam, mniam" :)
No ba, pomidorki zawsze i wszędzie, oczywiście
z cebulką. ;)
Chłop nie odcisk, oczywiście, że się przyda
- w końcu drapieżników ktoś od domu musi odganiać. ;)

Miłej niedzieli, Tolku!
Pozdrowionka dla Rodzinki! :)
-
2017/06/05 22:29:39
Światło zawsze przyciąga, nawet, jeśli tylko... odbite ;)

Miłego wieczoru, Aniu :)
-
2017/06/06 11:37:00
Deepbreath:)

ano właśnie, a cień przecież
bywa taki przyjemny. ;)

Pozdrowionka! :)
Wiersze V.Venerdiego