Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Blog > Komentarze do wpisu

Hania

 

kiedy przynieśli jego buty

pomyślała o niemieckim bogu

który dla zabawy rzucał kośćmi 

i palił w piecu w upalny dzień

 

mała Chana mrużąc oczy 

literowała pacierz Ojcze nasz

któryś jest... ciotka tuliła

stare buty i liczyła kroki 

 

wąski przesmyk w murze 

prowadził do narodzenia 

(buty ojca były zbyt duże) 

duże buty stawiają większe kroki

 

mówiła ciotka supłając sznurówki

wokół drobnych dziecięcych kostek 

którymi niemiecki bóg życzył sobie

zagrać — uciekaj Haniu uciekaj

 

Louisa French Photografy

Fot. Louisa French Photography 

środa, 19 kwietnia 2017, ankabieg
prawa autorskie tekstów zastrzeżone © Anna Biegańska email: ankabieg@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/04/19 15:22:40
Aniu!
Wiersz bardzo poruszający. Przenosi nas w czasy, na szczęście, minione. Ale i dziś spotykam ludzi, którzy z niechęcią odnoszą się tak do tej dawnej Chany, jaki i do tej dzisiejszej. Zastanawiam się, co na to wpływa i przychodzi mi do głowy myśl, że to ma związek z ukrzyżowaniem Pana Jezusa. Słyszałam przecież nawet w kościele, że to Żydzi Go ukrzyżowali. I pomija się przy tym, że i Pan Jezus był Żydem, a Matka Boska, do której się modlimy była Żydówką. Pozdrawiam Cię z uśmiechem.
-
Gość: Katte, *.toya.net.pl
2017/04/19 15:50:31
Wzruszający jest ten obraz malutkiej Hani, wrażliwie namalowany słowem...
Teraz też niektórzy liczą życie krokami i szukają przesmyku w murze...
Wszystkiego dobrego Aniu ! :))
-
2017/04/20 00:16:04
Wzruszający i piękny sposób uczczenia rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim. Taki pisany wierszem żółty żonkil /Myślę że coś takiego napisałby, gdyby nie zdecydował się towarzyszyć swoim małym wychowankom do końca , Janusz Korczak.
Znów wzruszasz, choć temat do łatwych nie należy.
Pozdrawiam
-
2017/04/20 10:51:02
To, że "dorośli" wobec siebie postępują czasem, delikatnie mówiąc, niezbyt pokojowo, od biedy można jeszcze jakoś przyjąć do wiadomości (czytaj: przykryć wątpliwości jakimiś tam argumentami).
Ale to, że postępują tak (piszę w czasie teraźniejszym, bo czy aż tak dużo od ostatniej wojny się na świecie zmieniło?) wobec dzieci - jest niewybaczalne...
I nie wiem, jak Niemcy mogli to sobie w jakikolwiek sposób wytłumaczyć.

Pozdrawiam, Aniu
-
2017/04/20 18:43:29
Bardzo wymownie
-
2017/04/21 08:35:33
Dzieci chcielibyśmy chronić... najbardziej. Już mi się na FB podobał Twój wiersz, jak zresztą wszystkie. Dobrze, że udało mi się poznać taką poetkę. Dusza nie zamarza.
-
2017/04/21 15:30:02
Aniu!
Nic już nie dodam do tego wiersza.
Milczenie i zaduma towarzyszą mi zawsze...
(w takie dni)
Pozdrawiam.
-
2017/04/23 12:02:37
jeżeli tragizm sytuacji może być piękny to ten wiersz jest piękny...
-
2017/04/24 12:42:06
Jesienna Pani:)

To prawda, mamy w sobie ten dziwny niepokój
przed tym co "obce" choć sami niejednokrotnie
bywaliśmy obcym narodem na emigracji i oczekiwaliśmy
ciepłego przyjęcia.
O prawdziwym człowieczeństwie świadczą czyny, a nie
pochodzenie - niestety wciąż nam to trudno przyjąć do wiadomości.
To, że w imię dorosłych rozgrywek wciąż giną dzieci jest okrutne.

Ściskam Cię mocno!:)
Dobrego tygodnia!:)
-
2017/04/24 12:43:46
Katte:)

To prawda, nawet będąc "u siebie"
szukamy dróg wolności.

Wszystkiego dobrego, Kasiu!:)
-
2017/04/24 12:44:56
AJB:)

Dziękuję, chciałam aby było
to choćby małą "niezapominajka".

Dobrego czasu, Tolku!:)
-
2017/04/24 12:46:54
Deepbreath:)

To, że nadal cierpią małe dzieci jest dla
mnie przerażające - wciąż odwracamy
głowy jeśli "na naszym podwórku"
jest względny spokój.

Wszystkiego dobrego!:)
-
2017/04/24 12:47:23
Mikimama:)

Miej piękny tydzień!:)
Dziękuję!:)
-
2017/04/24 12:49:23
Tani1:)

I niestety, "w zabawach dorosłych" dzieci zawsze cierpią :(

Dziękuję Ci bardzo. :)
Ze mnie to taka poetka z Koziej Wólki. ;)
Macham!:)
-
2017/04/24 12:50:00
Ninel:)

Dobrego czasu dla Ciebie!:)

Pozdrawiam i dziękuję!
-
2017/04/24 12:51:17
Eslavo:)

Dziękuję, oby tylko przyczynił się
do jakiegoś dobra.

Wszystkiego dobrego!:)
Wiersze V.Venerdiego