Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Blog > Komentarze do wpisu

w drodze do domu

 

myślami zawracam dzień, wchodzę tylnymi

drzwiami rozrywając zaciskającą się

pętlę czasu. można zapomnieć, wygładzić 

włosy i kontur twarzy, ale rozpamiętywanie

to nie tylko żal. uczę się siebie dotykając

klawiszy minionych chwil; porcelanowy dźwięk 

i nastaje wieczór z różaną herbatą — 

tysiące godzin stąd babcia ma trzydzieści lat

i nie wie nic o moim istnieniu; moje dłonie drżą,

paznokcie tykają zegarem; przystojniak, który

będzie moim dziadkiem tajemniczym kluczem wprawia

wskazówki w ruch. pod powieką odczytuję przeszłość,

mogłabym o niej zapomnieć, ale wtedy byłabym

anną mieszkającą w domu bez fundamentów. 

 

babacia

Fot. archiwum własne (1939r) 

środa, 09 listopada 2016, ankabieg
prawa autorskie tekstów zastrzeżone © Anna Biegańska email: ankabieg@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/11/09 13:19:07
Zaniemówiłem...
Jaki piękny wiersz...

Pozdrawiam z zachwytem, Aniu :)

-
2016/11/09 16:14:43
Pięknie!
Jestem w trakcie książki "Sekret sprzed lat". Polecam.

I pozdrawiam Anuś:)
-
2016/11/09 19:18:13
Fantastyczny! Czego jak czego, ale fundamentów to Ci w twojej twórczości nie brakuje. Bo faktycznie człowiek bez korzeni to jak ten Musilowski "Człowiek bez właściwości" albo dom bez fundamentów na piasku czy kurzawce posadowiony.
Ps. "Sekret sprzed lat"? Da się to czytać? Bo jak dotąd to znałem tę moją ziomalkę z poradników medycznych, nawet się jej domowymi sposobami z zapalenia zatok wyleczyłem, a tu masz babo placek, powieść Pani Redmerska popełniła?
Aniu, widzisz, można? Czekam na twój tom (nie tomik) poezji!
-
2016/11/09 22:07:32
To prawda, że "dotykając klawiszy minionych lat" poznajemy jakoś siebie.....
To b. też ważne- znać te swoje fundamenty.
Fajny ten Twój "dziadek przystojniak!:)))
Ja też takiego miałam i pamiętam, że byłam z niego b, dumna kiedy w ósmej klasie zdajsie gdy go odwiedzałam z przyjaciółką całował Jolę w rękę. Dziadek przystojniak i do tego dżentelmen! :)
Buziaki Aniu!
-
2016/11/10 09:00:17
Witaj Aniu :*
Mojego dziadka ze strony mamy znalam tylko z fotografii, ponoc byl przystojny...przekazal mi w genach swa nietypowa urode, wade zgryzu i wydatny nos :))
-
2016/11/10 09:17:11
Deepbreath:)

Dziękuję Ci ślicznie
i dygam bardzo grzecznie. :)

Serdeczności!:)
-
2016/11/10 09:18:40
Eldziu:)

Dziękuję, Kochana!:)
Lubię słuchać starych opowieści,
poszukam książki.:)

Buziaki!:*
-
2016/11/10 09:24:25
AJB:)

Jako dziecko wsłuchiwałam się w opowieści
najstarszych członków rodziny - gorejące krzewy różane,
bryczki hrabiowskie zaprzęgnięte w lśniące, czarne konie,
pod którymi pękał drewniany most, topielice szukające
w ciemną noc swych oprawców... ech dużo tego było, a ja
słuchałam oczarowana. :)

Ha, ha, ha! Toma nie ma, jest Donald. ;)

Dobrego dnia, Tolku!:)
-
2016/11/10 09:31:08
Taniatoja:)

Dziadka z fotografii nigdy nie poznałam, zmarł,
gdy moja mama miała trzy lata. Znam Go tylko
z kliku opowieści, babcia nie chciała Go wspominać
ze względu na to, że po raz drugi wyszła za mąż.
Mama pamięta Go przez mgłę, ma w sobie zapisany obraz,
gdy śmiał się i nosił Ją na rękach. Ojczym mojej mamy, był dla Niej
prawdziwym tatą (zawsze to powtarza), miała w Nim niezwykłe oparcie,
dla mnie zaś był dziadkiem, najlepszym jakiego mogłam sobie wymarzyć. :)

Buziaki Taniu!:* Dobrego dnia!:)

-
2016/11/10 09:33:07
Eliu:)

To jedyna fotografia jaką mam z tatą mojej mamy,
i tak jak Ty, tego dziadka znam tylko ze zdjęcia.

Buziaki!:* Ściskam Cię mooocnooo! :)
-
2016/11/10 10:21:16
Zaniemówiłam z wrażenia. Gratulacje.
-
2016/11/10 20:29:39
Ależ te dawne fotografie mają urok.. wspomnienia rodzinne również..
Szkoda, że nie dane nam czasem było poznać przodków. Też nie znałam jednego ze swoich dziadków. Bardzo bym chciała, żeby moi Rodzice długo żyli, by i mój Syn mógł się cieszyć ich towarzystwem i miłością. Serdeczności Aniu :)
-
2016/11/11 11:53:08
Jesienna Kobieto:)

Ściskam Cię mocno i życzę miłego dnia! Buziaki!:*
-
2016/11/11 11:57:10
Kasieńko:)

W swoim archiwum mam jeszcze zdjęcie praprababci
sprzed pierwszej wojny światowej (nie przeżyła jej) - często na Nią
spoglądam i czuję niewyobrażalną więź.

Zdrówka i nieustającej pogody ducha dla Twych Rodziców,
a dla Waszej kochanej Trójeczki uśmiechu i radości!:)
Buziak, Kasiu!:*

Wiersze V.Venerdiego