Myśli codzienne spotykane nie przypadkiem, w całkowicie przypadkowych chwilach. Szanuj prawo autorskie dla każdej myśli.
Blog > Komentarze do wpisu

Wieluń 4.40

 

o wschodzie słońca 

ulice rozwarły ramiona

z uścisków skrzyżowań 

krzyż różaną krwią zapłonął 

 

świst 

 

sklepienie niebieskie zadrżało 

bose stopy wieluńskich Chrystusów 

wyrastały na ściernisku gruzów 

siewcy bomb zbierali żniwo 

 

Palestrancka — trzydzieści sztuk!

Szpital Wszystkich Świętych — trzydzieści dwie sztuki! 

Miasto — tysiąc dwieście sztuk! 

 

niebo ogłuchło na wołania matek

w wyprutych nawach kamienic ojcowie

niczym świątki do przydrożnych drzew 

przybici konali na Golgotach okien

 

Bóg zamknął oczy — nie dowierzał

w okrucieństwo własnych dzieci

nie zabijaj

nie zabijaj

nie zabijaj 

Kain nad Ablem nie zapłakał 

 

wieluń

Fot. źródło Stary Wieluń i Fotopolska 

 

Teledysk do utworu "A więc wojna" zrealizowany na zlecenie Narodowego Centrum Kultury.
Muz. Łukasz Rostkowski, ilustr. Wojciech Pawliński, animacja - Paweł Wypych, prod. Mateusz Machalski 

czwartek, 01 września 2016, ankabieg
prawa autorskie tekstów zastrzeżone © Anna Biegańska email: ankabieg@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/09/01 13:41:22
Nie wiem, co myśleli nasi rodzice czy dziadkowie, kiedy rankiem zobaczyli na niebie niemieckie samoloty - choć pewnie czuli, że właśnie zaczyna się jakaś nowa epoka, tylko jeszcze nie mieli pojęcia, jak krwawa...

Pozdrawiam, Aniu
-
2016/09/01 14:39:32
To już trzeci wiersz na Rocznicę tej zbrodni na ludności cywilnej Wielunia, jaki dane mi jest czytać na twoim blogu 1 września. Każdy jest inny, choć tytuł i temat ten sam. I każdy równie sugestywny, ważny i wzruszający. A jak to musi działać na emocje tych którzy to na własnej skórze odczuli? Trzeba jednak pisać o tym , bo pamięć historyczna to bardzo ważna rzecz. Jak ktoś ma taki dar od Boga jak Ty, to na pewno łatwiej trafi do wyobraźni tych najmłodszych, dla których nawet PRyL to już przeszłość tak zamierzchła jak wojny punickie czy obie światowe. A Narody bez pamięci i znajomości swojej historii, jak to nas nasza "magistra vitae" naucza, giną prędzej czy później. Jestem na sto i ciut % pewny że jeden taki wiersz jest w stanie szybciej dotrzeć do młodych niż puszczane mimo uszu trucie pani nauczycielki, rodziców czy telewizyjne gadające na TVP Historia głowy. Znam takie Westerplatte jak własną kieszeń, naczytałem się książek na ten temat, filmy obejrzałem, wartę przy pomniku w czasie służby czynnej nawet zaliczyłem w trakcie takiej jak dziś uroczystości, a i tak jak słyszę o ostrzale z Nowego Portu z pancernika Schleswig Holstein to natychmiast otwiera mi się jednak klapka w mózgu z : " Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westarplatte.

(A lato było piękne tego roku.)

I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.

(A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety.)

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

I śpiew słyszano taki: -- By
słoneczny czas wyzyskać,
będziemy grzać się w ciepłe dni
na rajskich wrzosowiskach.

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął
i smutek krążył światem,
w środek Warszawy spłyniemy w dół,
żołnierze z Westerplatte."
Gałczyńskiego, a nie proza np. takiego Melchiora Wańkowicza, którego ubóstwiam, taka jest wyższość Poezji na prozą. Pzdr
-
2016/09/01 15:07:07
Deepbreath

dopiero gdy wszystko ucichło
przyszły myśli...

Wszystkiego dobrego!
-
2016/09/01 15:22:24
AJB:)

"Pieśń o żołnierzach z Westerplatte" Gałczyńskiego
i mnie przyszło recytować dawno temu na jakiejś
szkolnej akademii. Wieluń zaś jest mi bardzo bliski,
i dziś chodząc jego ulicami nie mogę pojąć jak to
możliwe, że po synagodze, czy po najstarszym Kościele
Św. Michała pozostały tylko tablice pamięci - zamykam
oczy i widzę uciekających boso ludzi, w pidżamach,
w koszulach nocnych... jeden z niemieckich lotników,
którzy bombardowali Wieluń, powiedział, że żal Mu
tylko koni, ludzi nie...

Dobrego popołudnia!
-
2016/09/01 16:41:47
Przytulenia zostawiam cichutkie :*
-
2016/09/01 21:01:39
Ja pamiętam wojnę. Miałam 4 latka, gdy się rozpoczęła. Do dziś pamiętam rozłożystą gruszę koło szkoły, w której mieszkałam z rodzicami, oślepiające słońce, bo dzień był upalny i warkot samolotów, z których ostrzelana została wieś. Twój wiersz wzruszył mnie i wyzwolił wspomnienia. Buziaki.
-
2016/09/02 07:53:36
Piękny wiersz. Bardzo się wzruszyłam...
Cieszę się, że urodziłam się już po wojnie.
-
2016/09/02 13:35:57
Elia:)

Buziaki, Kochana. :):*
-
2016/09/02 13:41:47
Jesienna Kobieto:)

Na szczęście ja znam ją tylko z opowiadań Dziadków.
Dziadek był zmobilizowany, po 17 września dostał się
do niewoli, uciekł z niej, a potem na piechotę, kryjąc się
po lasach przeszedł setki kilometrów. Babcia 1 września
uciekała przed nalotem, właśnie z okolic Wielunia, na drugi dzień
wróciła - drogi na których znajdowali się uciekinierzy z bombardowanego
miasta były pod ciągłym obstrzałem samolotów, w tej sytuacji wolała być
blisko domu.

Przytulam Cię!:)
-
2016/09/02 13:43:21
Hanulko:)

Oby żadne z następnych pokoleń
nigdy jej nie poznało.

Buziaki, miej dobry dzień! :)
Wiersze V.Venerdiego